Tagi

Wśród fotek, zamieszczonych w jednej z porcelanowych grup na fb zauważyłam wczoraj… o matko, ileż moich notek blogowych rozpoczyna się ostatnio właśnie od tych słów    😀
Ileż zupełnie niewinnych zdjęć czy komentarzy fejsowych skutkuje przegrzebywaniem neta aż po świt, albo nawet wypełnia mi więcej nocy.
Tym razem było podobnie.
I też zaczęło się skromnie – od chwaliposta jednej z członkiń grupy, od czegoś w rodzaju „właśnie zdobyłam, nie mam zamiaru sprzedać, tylko się chwalę, cieszcie się pięknem razem ze mną”.
Wśród prezentowanych zdobyczy wypatrzyłam talerz, oznaczony w taki oto sposób:

 

No i się zaczęło   😀
Chwila, w której ujrzałam owo zdjęcie zdecydowała o sposobie, w jaki spędziłam kolejne kilkanaście godzin, a potem dni.
Moja porcelanowa ciekawość i dociekliwość dostały solidnego kopa, więc, tak jak w poprzednich przypadkach, po prostu MUSIAŁAM   😛
Tu jednak podobieństwa się kończą.
Po raz pierwszy bowiem taki wybuch szalonych poszukiwań, gorączkowej eksploracji netu, tyczył przedmiotu, który należał do kogoś innego.
Dotychczas tematem wszystkich moich porcelanowych dochodzeń były te, posiadane przeze mnie, najczęściej – świeżo zakupione, a tu – prosz, porcelanoza zaatakowała obszary dotychczas nietknięte chorobą, cóż, widocznie infekcja postępuje   😛
Różnic jest jednak więcej.
Tym razem, niestety, dochodzenie szło mi wyjątkowo opornie, a wysiłki przynosiły mizerne efekty.
Jednego byłam pewna od początku – prezentowany przedmiot z pewnością NIE posiadał sygnatury Królewskiej/Cesarskiej Manufaktury w Sèvres i nie powinien być, tak bezpośrednio, z nią wiązany.
Ale tak w ogóle nie, czy jednak trochę? A jeśli tak – to jak bardzo/mocno?
No i tu zaczynają się schody, każdy ze stopni mojego śledztwa i jego wyniki tu opiszę – wnioski pozostawiając wam   🙂

Jeśli chodzi o pierwsze wyniki – to nic nie zapowiadało klęski.
Dość szybko odkryłam, że napis biegnący wokoło centrum oznaczenia, to Boulevard des Italiens, 23 i Rue de Choiseul, 20 oznacza adres, po wpisaniu w wyszukiwarkę – że 2 adresy w Paryżu.
Po nieco dłuższych kombinacjach i wpisywaniu reszty, tej ze środka, w przeróżnych konfiguracjach, okazało się, że MACE to nazwisko, dokładnie to gostek nazywał się Louis Aimé Césaire Macé, żył w latach 1810-88, a te adresy to adresy jego w sklepów.
I że był także ceramikiem i dekoratorem porcelany.
I niby wszystko super – tylko jak te informacje połączyć?
Bo co do k***y nędzy oznacza to „a la ville de Sèvres” ??? Translator tłumaczył to jako „w mieście Sèvres i całe moje wysiłki poszły w kierunku znalezienia powiązań pana Macé Sèvres, co finalnie nie bardzo mi się udało jednak…     😦
Identyczne problemy mieli chyba sprzedający przedmioty, oznaczone podobnym stemplem, bo w opisach tych przedmiotów na różnych ibejach i pinterestach panuje po prostu wolna amerykanka, i to zupełnie niezależnie od tego, jak bardzo jego wygląd z wyrobami Manufacture Royale de Sèvres się kojarzy   😀
Czytamy więc:

Early 20th century, France
Porcelain from ‘Sèvres France’.

albo:
a la ville de sevres par Mace cokolwiek to znaczy.

 

Albo:

Padają określenia „w typie Sèvres„, Sèvres style”, nawet – że Vieux Paris.
Ale także, że Sèvres taki thr000 Sèvres, jak sądzę, tylko spójrzcie:

„Sèvres. Porcelain Peyre Style teapot and sugar jar”

https://en.expertissim.com/sevres-porcelain-peyre-style-teapot-sugar-jar-12218493

 

I pani ekspert od porcelany europejskiej pisze, że: Porcelain Peyre Style covered teapot and covered sugar jar with later decoration of garland with violets and pink bindweed on mid-section and against a pink ground. Gilt foliages garland, combwork and threading on borders. Marked with pink stamp underneath for teapot and black for sugar jar : “A la ville de Sèvres. Macé, boulevard des Italiens et rue de Choiseul”.
Ten styl Peyre podkreślam, bo to moje skarby francuskie i pierwsze wielkie śledztwo, pamiętacie? 😛
A pani Manuela Finaz de Villaine, znawca Céramiques européennes klasyfikuje dalej:

 

Czyli, że manufaktura i sygnatura Sèvres.
Ale że jak?
Tam przecież nie widać, nie ma sygnatury Sèvres, żadnej z mi znanych, zresztą w opisie też czytamy tylko o tej pieczątce „a la ville…” o niczym innym pani ekspert nie wspomina.
Więc skąd to Sèvres, w sensie manufaktury, parę wierszy poniżej? Jak dla mnie – zagadka.

No dobra, tera to:

https://my.carousell.com/p/cabinet-porcelain-plate-la-ville-de-sevres-mace-france-c-late-19th-century-197630520/?ref=search&ref_query=rare%20print&ref_referrer=%2Fsearch%2Fproducts%2F%3Fquery%3Drare%2520print&ref_reqId=5mGUlOl2YyNAx38sIwMJ31D3L4yoL465

 

 

Cytuję „beautiful Cabinet Plate by Sévres, the principal European porcelain manufacturers. This range was a collaboration with Louis Aimé Cesairé Macé, a ceramic designer based in Paris, who adapted the printing process of chromolithography to porcelain, around 1848. These works had an honorable mention at the prestigious l’Exposition universelle de Paris.

Czyli że autorstwo Sévres, głównej europejskiej manufaktury porcelany, ale we współpracy z Louis Aimé Cesairé Macé, projektantem ceramiki z siedzibą w Paryżu. Matko jedyna, jaka znowu współpraca? O co tu chodzi?

I podkreślam – cały czas mówimy o porcelanie o identycznych oznaczeniach, albo niemal identycznych, bo jak zauważyłam przeglądając niezliczone foty w necie – zmieniał się kolor, układ słów w napisie, ale tylko ciut ciut  🙂

 

 

Wróćmy jednak do sprzedawcy od tego „Starego Paryża„, bo w swojej sprzedażowej ofercie umieszcza coś więcej:

https://www.ebay.com/itm/Antique-19thC-Mace-for-Sevres-Porcelain-decor-Ottoman-Cup-Saucer-Porcelain-Old-/272921438183

 

 

Jak widać pojawiają się kolejne informacje, prócz tej o drukowaniu w technice chromolitografii na porcelanie i fajansie pierwszy raz pojawia się słowo „Sèvres” w konkretnym, ale wciąż zagadkowym kontekście.
Tera google translator, można się śmiać: „Już w 1855 roku jego prace zostały docenione, ponieważ w tym samym roku otrzymał wyróżnienie na Exposition Universelle w Paryżu za „urozmaiconą dekorację porcelany Sèvres. Specjalny proces drukowania złota i koloru, który osiąga wielką ekonomię.

Czyli że co, gostek w tej swojej pracowni w „Auteuil, 21 bis rue Boileau” dekorował sèvrską porcelanę? Tam się zabawiał tą chromolitocośtam i osiągał tę wielką ekonomię, tak?
Czyli to takie „dekoracje/malatura poza manufakturą„, tak? Ale z tego co wiem, Manufaktura Narodowa Sèvres raczej nie sprzedawała swoich dzbanków i filiżanek prywatnym ceramikom, chyba że się mylę…  więc o co tu chodzi?

No i na koniec trafiłam na to:

http://docplayer.fr/23888878-Sevres-mais-pas-manufacture-de-sevres.html

Tu mamy najwięcej szczegółów w temacie, już bowiem we wstępie czytamy:

On s’en doute, les pièces de céramique marquées «Sèvres» ne proviennent pas forcément de la manufacture nationale. Nous n’aborderons pas ici le problème des innombrables faussaires anonymes qui ont apposé des marques apocrypes sur leurs productions, mais celui des céramistes identifiés qui se sont installés dans la commune de Sèvres à l’ombre de la vénérable institution et ont inscrit le nom de cette ville au revers d’objets de leur fabrication. En procédant ainsi, ils ont agi de façon certes légitime puisquils mentionnaient leur lieu de résidence, mais ils ont créé dans l’esprit de beaucoup d’amateurs une confusion avec les productions de la manufacture nationale. Si les pièces de porcelaine sont concernées au premier chef, les autres matières céramiques le sont aussi, car les artisans sévriens, à l’instar de la manufacture de Sèvres, ont travaillé aussi bien la terre cuite que la terre vernissée, la faïence, la faïence fine ou le grès. Même si une pièce donnée n’a pas été faite «par Sèvres», mais «à Sèvres», son mérite peut être fort grand, car les céramistes dont nous allons traiter ici et qui ont parfois appris leur métier à la meilleure école: celle de la manufacture nationale, se sont souvent révélés des artistes de premier ordre. Certains ont eu une production personnelle alors même quils travaillaient à la manufacture nationale de Sèvres. Il faudra donc distinguer, par exemple, la pièce de la manufacture nationale de Sèvres décorée par Taxile Doat de celle que Doat aura produite dans son atelier sévrien. Pour les identifications, la connaissance des marques est essentielle: celles de la manufacture, pour procéder par élimination et celles des céramistes privés pour procéder par attribution.

I tera translator googla plus moje genialne poprawki:

Można podejrzewać, że przedmioty ceramiczne oznaczone „Sèvres” niekoniecznie pochodzą z Manufacture Nationale. Nie poradzimy sobie tutaj z problemem niezliczonych anonimowych fałszerzy, którzy umieścili apokryficzne znaki na swoich produkcjach, ale zidentyfikowanych ceramików, którzy osiedlili się w gminie Sèvres w cieniu czcigodnej instytucji i wpisali nazwę to miasto z tyłu obiektów ich produkcji. Czyniąc to, działali w sposób zgodny z prawem, ponieważ wspominali o swoim miejscu zamieszkania, ale stworzyli w umysłach wielu amatorów zamieszanie związane z produkcją Narodowej Manufaktury. Chodzi tu przede wszystkim o porcelanowe elementy, jednak inne materiały ceramiczne również, ponieważ rzemieślnicy, zarówno mieszkający w Sèvres jak i zatrudnieni w Narodowej Manufakturze, tworzyli równie dobrze w terakocie, fajansie czy piaskowcu. Nawet jeśli dany przedmiot nie został wykonany „przez Sèvres”, ale „w Sèvres”, jego zalety mogą być bardzo duże, ponieważ ceramicy, którymi będziemy się tutaj zajmować (…) często okazywali się artystami pierwszej klasy. Niektórzy mieli własną produkcję, chociaż pracowali w Narodowej Manufakturze Sèvres. Konieczne będzie, na przykład, rozróżnienie przedmiotów Manufacture Nationale Sèvres, zdobionych przez Taxile Doat od tych, które wyprodukował Doat w swoim oddzielnym warsztacie. Dla identyfikacji, ewentualnej eliminacji i konkretnego przypisania znaczeń, co jest czym, niezbędna jest znajomość oznaczeń/sygnatur: tych, których używała Manufaktura Narodowa i tych, stosowanych przez prywatnych ceramików.

Najbardziej interesujący fragment w oryginale:

La marque : «À LA VILLE DE SEVRES – MACE», boulevard des Italiens, 23 et rue de Choiseul, 20.
Louis Aimé Césaire Macé qui possédait ce magasin à Paris était un décorateur de céramiques installé à Auteuil, 21 bis rue Boileau. Il est connu pour avoir adapté, vers 1847, le procédé d’impression en chromolithographie à la porcelaine et à la faïence et en avoir longtemps gardé le monopole. Dès 1855, son travail est reconnu puisqu’il obtient cette année-là, à l’Exposition universelle de Paris, une mention honorable pur „décoration variée de porcelaines de Sèvres. Procédé particulier d’impression en or et en couleur qui réalise une grande économie”. Il présente des pièces à l’Exposition universelle de Londres en 1862 ; à cette date, il exporte 60 % de sa production. Il figure à l‚Exposition de l’Union centrale de 1865 comme fabricant de porcelaines décorées. À l’Exposition universelle de Paris en 1867, domicilié 4 5, rue Boileau, il obtient une médaille d’argent pour «chromolithographie céramique». Le rapporteur de cette manifestation apprécia particulièrement sur son stand, une frise et trois panneaux persans. Il salua la qualité d’impression des autres pièces mais les trouva cependant un peu trop colorées. En 1878, Macé prend part une nouvelle fois à l’Exposition universelle. Enfin, à l’Exposition universelle de 1889, «Macé Veuve et fils», 45, rue Boileau présentent des «porcelaines et faïences décorées, services de table»

I poniżej, we wdzięcznym duecie, guglowy tłumacz et mua 😛

Znak:W MIEŚCIE SEVRES – MACE”, bulwar des Italiens, 23 i rue de Choiseul, 20.
Louis Aimé Césaire Macé, właściciel tego sklepu w Paryżu, był dekoratorem ceramicznym, zamieszkałym w Auteuil, Rue Boileau 21. Wiadomo, że około 1847 r. zaadoptował proces drukowania w technice chromolitografii na porcelanę oraz ceramikę i utrzymywał w tym monopol przez długi czas. Jego prace zostały docenione już w 1855 r., kiedy otrzymał wyróżnienie na Światowych Targach Paryskich w tym roku za „zróżnicowaną dekorację porcelany Sèvres, szczególnie proces drukowania w złocie i kolorze, który realizuje wielką ekonomię „. Macé prezentuje je też na London World Fair w 1862 roku; wtedy eksportuje już 60% swojej produkcji. Pojawia się na Wystawie Central Union w 1865 roku jako producent porcelany zdobionej. Na Powszechnej Wystawie w Paryżu w 1867 roku, Louis Macé, zamieszkały przy Rue Boileau 45, zdobył srebrny medal za „chromolitografię ceramiczną”. Relacjonujący to wydarzenie szczególnie docenił coś tam perskiego i fryzowego (brawo translator  😛 ) . Pochwalił jakość zdobień pozostałych przedmiotów, ale były one dla niego trochę zbyt kolorowe. W 1878 r. Macé ponownie bierze udział w Powszechnej Wystawie. Wreszcie na Światowej Wystawie w 1889 r. „Macé wdowa i syn(owie)” Rue Boileau 45 przedstawiają „porcelanę i zdobione wyroby ceramiczne, serwisy stołowe”

No i wyjebiście, google translator rozgrzał się do czerwoności, mój mózg i ciało także (piszę te słowa we wtorkowy wieczór, dochodzi 23cia a na polu/na dworze, wersja dla Warszawiaków, duchota i wciąż 27 stopni), cytowane opracowanie tematu wydaje się szczegółowe, ale o co, do wuja wafla, chodzi z tym Sèvres?
Ten piękny, jasny i czytelny wstęp za cholere nie odnosi się do naszego Ludwisia Macé.
(Dobra, koniec z wulgaryzmami, przynajmniej się starać bede)
A nie odnosi się dlatego, że żadne z miejsc, związanych z Ludwiczkiem, nie ma się nijak do Sèvres.
Jego pracownia ceramiczna, przy Rue Boileau w Auteil, to ze 4 kilometry od Sèvres. Teraz to dzielnica Paryża, ale w tamtych czasach to były osobne miasta i o pomyłce co jest czym i gdzie – nie może być mowy.
A oba adresy sklepów  – to jeszcze dalej.
Boziu, com się naszukała, nakombinowała, mapa aglomeracji paryskiej śni mi się już po nocach – ale ch*j, znaczy – nic z tego.
Wiem, że nic nie wiem.
Dlaczego więc autorka opracowania umieszcza pana Macé wśród spryciarzy, którzy osiedlili się w Sèvres, w pobliżu słynnej manufaktury, coby jej splendor spłynął przynajmniej na sygnatury ich wyrobów?
Gdyby był on zatrudniony w Sèvrskiej Manufakturze, ale prócz tego, na boku, dłubałby sobie coś w swojej własnej pracowni i na oznaczeniach własnych wyrobów fakt tego zatrudnienia sprytnie wykorzystywał – to pewnie autorka cytowanego artykułu nie omieszkałaby o tym wspomnieć, jak uczyniła w przypadku innych z opisywanych przypadków, na przykład ceramików T. Doata czy Paula Mileta.
Więc ocokaman?

Mam nadzieję, że moje pytania nie pozostaną bez odpowiedzi, tym bardziej, że zupełnie przypadkiem, na fejsowym Porcelanowym Raju, dowiedziałam się, pozwalam sobie zacytować, „manufaktury z miasta Sevres, Limoges i czasem Paryż kupowały gotowe produkty w Sevres i malowały u siebie, lub malarze z Sevres malowali u nich, lub gotowe sprzedawali dodając pieczatkę.
Bardzo by mi zależało na potwierdzeniu tej informacji, choć i tak nie wyjaśniałoby to tego, jak dla mnie jednoznacznego określenia, „w mieście Sèvres„.