Tagi

Wczoraj przeczytałam na fejsie taką oto opowieść:

Wśród, niestety, wielu jej podobnych, o tle rasistowskim czy ksenofobicznym, pełnych nienawiści i nietolerancji, ta wydała mi się tak podła, a przy tym tak absurdalna, że do jej głównej bohaterki postanowiłam napisać list.
Oto on:

Droga Aigerim, nie wiem, czy istnieje zdrobnienie od Twojego pięknego imienia i czy w Kazachstanie takich zdrobnień się używa, ale nawet jeśli nie, to chciałabym zwrócić się do Ciebie jak najczulej i najmilej.
Chciałabym wyrazić całą ogromną sympatię i ciepło, jakie do Ciebie czuję i żeby to ciepło i sympatia choć po części wynagrodziły tę obrzydliwą sytuację, jaka Cię spotkała.
Nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, jak bardzo pozbawionym rozumu i serca, jak totalnie ograniczonym i zwyczajnie tępym, żeby zachować się w taki sposób wobec, jak to się mówi, „bogu ducha winnej” osoby.
Jednak ani brak rozumu, ani brak serca, ani niewiedza czy głupota, ani tym bardziej wrogie nastawienie czy idiotyczne uprzedzenia nie mogą być usprawiedliwieniem, nigdy.
Dlatego wstydzę się za tę kobietę i jest mi ogromnie przykro i źle, że stałaś się ofiarą tak wstrętnego ataku.
I że zdarzyło się to w moim ukochanym Krakowie, w moim, ale także i Twoim mieście, w moim, ale także i Twoim kraju. Nawet, jeśli przyjechałaś tu niedawno i na jakiś czas – to tu teraz jest Twój Dom. Ja się w tym kraju urodziłam – ale co to za różnica?
Przecież podobnie, jak Ty, nie urodziłam się w Krakowie, wybrałam sobie to miasto, świadomie i celowo, jak i Ty zapewne.
Czemu akurat Kraków – pisałam wiele razy, choćby i tu: https://drzoanna.wordpress.com/2015/02/21/kiedy-mysle-o-krakowie-polemika/
Ale, choć może nie wspominam o tym odpowiednio często, bardzo chciałabym, żeby to Moje Miasto potrafiło oprzeć się uprzedzeniom i odpowiedzieć na moją i nie tylko moją do niego sympatię.
Żeby to Moje Miasto, także w osobie starszych pań w tramwaju czy sklepie potrafiło uśmiechać się do ludzi.
I żeby to robiło.
Żeby uśmiechało się do dziewczyn ze wschodnim akcentem „na kasie” w Lewiatanie i do smagłolicych chłopaków w turbanach na głowie.
Do tych w gotyckim outficie, do tych z irokezami i w glanach, z tunelami w uszach i kolczykami w nosie.
Do facetów na wózkach i do kobiet z białą laską.
Do osób tej samej płci, trzymających się za ręce.
I do dziewczyn o oczach jak z mangi.
Żeby zawsze uśmiechało się do Ciebie.