Tagi

I ostatni cytacik z 2019 roku   🙂

Alutka (a nie mówiłam, że zapowiada się gwiazda tej kategorii?  ) rozczytując nazwy nieznanych jej do tej pory funkcji:

 Area sinus hyperbolicus x … to brzmi jak bardzo wyrafinowana śmierć…

 

———————————————————————–

Przedświątecznym rzutem na taśmę – studentka Alutka i jej szczery komentarz do własnych obliczeń całkowych:

SAM_5086.JPG

——————————————–

A dzisiejszy dzień zrobiła mi maturzystka Julka podczas rozwiązywania zadania z geometrii 🙂 Próbując skorzystać z tego, że tangens kąta to stosunek przyprostokątnych trójkąta, zapytała:

Czy możemy przyjąć, że ten stosunek to jest taki rzeczywisty stosunek…

na co ja, wyjąc ze śmiechu:

ekhem, czy mówimy o seksie?

😛

————————————-

Alutka komentuje swoje obliczenia:

ooo, geniusz matematyczny mi się włączył!!!!

😛
————————————————–

Dawno nie było niczego nowego w tej kategorii, ale to mój brak czasu, nie uczniowskiego dowcipu 😛
Nadganiam więc sprawy:

Szymon, maturzysta, wykonuje obliczenia i mruczy pod nosem:

9-79-7(w jego głosie ból i rezygnacja) o jezus… jezus… 2

—————————————————
Maturzysta Michał szkicuje kulę wpisaną w ostrosłup, ja jak zwykle się czepiam:

Ej, ale po co przedłużyłeś ten promień poza środek okręgu?

– A tak, żeby było ładniej!
odpowiada Michał.

—————————————————————-

Natalia walczy z kombinatoryką i sama sobie zadaje pytanie:
– Chwila, czy zero jest liczbą parzystą? i po sekundzie sama sobie odpowiada:

– Tak, jest parzyste w chuj!!!!!

———————————————————————–

Jak widać, zapowiada się nowa gwiazda cytatologii: oto wraz z tą samą Natalią, umęczone po uszy, umilamy sobie końcówkę zajęć lekko tuningując treść zadań. To akurat tyczy ilości uczestników turnieju i ilości spotkań każdy z każdym, snuję wizję jakiegoś wieczora, gdzie samotni panowie miast uprawiać seks ze swoimi kobietami grają w jakieś pojebane pici polo, więc w notatkach Natalii wygląda to tak:

SAM_5038.JPG

(ilość przygłupów, co grają w chore gry logiczne…) 😛
—————————————————-

Z maturzystą F. umawiam się, że „po” wpadnie do mnie z 2 fajnymi zbiorami zadań, z których się przygotowywał, teraz chętnie od niego odkupię, jemu się już nie przydadzą, a ja je wykorzystam do torturowania kolejnej grupy w przyszłym roku szkolnym. Ok, więc wpada, przynosi, pytam, po ile ta przyjemność.
32 złote – pada odpowiedź
Ha ha, aleś wymyślił, dobrze, że nie 31 złotych 63 grosze – odpowiadam ze śmiechem.
A bo tak sobie myślałem – piwo na mieście to tak koło ósemki zazwyczaj
Podaję dwie 20tki z komentarzem – dobra, to niech będzie, że postawiłam Ci jeszcze jedno piwo 🙂

———————————–

Opowiadam pewnemu drugoklasiście o ciągach, konkretnie o geometrycznych, odmalowując przed jego oczami wizję ciągu malejącego, bo jakąś liczbę dodatnią pomnożyliśmy, dajmy na to, przez 3/4, i wynik znowu przez 3/4 i znowu i kolejne wyrazy są coraz mniejsze i mniejsze, i mniejsze… i każda następna, powoli ale nieuchronnie coraz bliżej zera i gdybyśmy umieścili je na osi liczbowej to moglibyśmy zauważyć jak coraz bardziej maleją… tu chłopak mi przerywa i zapodaje filozoficznie „jakaż to piękna analogia do ludzkiego życia” i dalej coś o goryczy starzenia się – ląduję pod stołem zwijając się ze śmiechu 😛

——————————————————————-

Dawno nie było niczego nowego w tej kategorii – nadrabiamy więc zaległości 😀

Natalia
kolejny raz skarży się na nauczycielkę, opowiada o jej mega nieprzyjemnym, wręcz wstrętnym zachowaniu w stosunku do uczniów i na koniec dodaje z goryczą:

„Ja jej chyba kiedyś napluję do kawy”.

(może nie powinnam – ale dostaję ataku dzikiego śmiechu)

———————————————-

Lekcja z Szymonem, w przedpokoju odzywa się jego komórka, dodajmy, że ustawił sobie sygnał smsa na kumkanie żab.
Spoglądam na niego, desperacko powstrzymując wybuch śmiechu, a Szymon spokojnie komentuje

„oooo, wiosna, chyba już żaby są…”

😛

———————————————-