Tagi

Zaczęło się bardziej niż niepozornie.

 

 

 

Spodek 15 cm
Filiżanka wys7 cm szer 11 cm poj 100ml

na jednej z grup porcelanowych na fb.
Zagadnęłam do sprzedającej, pogadałyśmy o formie, złoceniach i tajemniczej sygnaturze.

 

Odczytałam „PORTUGAL”.
I mnie wciągnęło 🙂
No bo co ja wiem o portugalskiej porcelanie? Kompletnie nic. Pomijają ją nawet spisy europejskich marek dostępne w necie, w jednym jedynym znalazłam takie oto skromne info z nabazgrolonymi sygnaturami.

Kupując duo byłam więc mądrzejsza o to jedno jedyne podejrzenie. Jedynie podejrzenie, bo moje filiżankowe duo było oznakowane połączonymi, sklejonymi w jedno literami V oraz A, w spisie takiego kształtu nie było…
Ale coś mnie pchało, kusiło, żeby podrążyć, obudziło się we mnie jakieś niejasne przeczucie, porcelanowa intuicja objawiająca się swędzeniem czoła, czy raczej tego pod czołem 😉
Juz wiedziałam, że nie odpuszczę i zgodnie z tą pewnością obiecałam sprzedającej, że dam znać, jak coś odkryję, bo ją także sprawa zainteresowała.
Pani Iwono – Pani więc dedykuję wszystko, co poniżej. 🙂

Jeśli sądzicie, że znając nazwę manufaktury kolejne kroki śledztwa czyniłam rach ciach i finito – jesteście w błędzie i to poważnym.
Możecie zresztą spróbować sami – podobnie jak i mnie wyszukiwarka wyrzuci wam dziesiątki informacji i zdjęć współczesnej portugalskiej porcelany, namiary na sklepy, linki do aukcji.
Cierpliwe przeglądanie każdego okazuje się żmudne jak cholera, komp mi się zwiesił chyba ze 3 razy bidok, nie mogąc przemielić takiej ilości materiału.
I kurde wszystko na nic, bo to nie to, czego szukam.
Próbuję więc uchwycić się tego, co już mam – czyli sygnatury.
Wpisuję w googla „sygnatura Vista Alegre, potem „mark Vista Alegre , potem w grafikę.
Trafiają się pojedyncze wyniki, ale bez datowania, zauważam że jest wiele odmian znaku, znacznie więcej niż w katalogu, który dał pierwszą wskazówkę.
Raz trafia mi się „moje znakowanie” przypisane do lat 1947 – 68, ale po tym sukcesie następuje długi ciąg porażek.

Problem polega na tym, że „vintage Vista Alegreczy „Old Vista Alegre w okienku wyszukiwarki skutkuje obrazami, które wskazywały by raczej, że manufaktura ta produkuje porcelanę stylizowaną na starą, bo datowania, mimo antycznego wyglądu przedmiotów, są młodziutkie.

https://www.ebay.co.uk/bhp/vista-alegre

https://www.ebay.co.uk/itm/Vista-Alegre-Portuguese-Porcelain-Blue-Red-Gold-Imari-Colours-Sauce-Boat-/392130750658

 

Natrafiam też na taką oto fotę i próbuję, durna, rozczytać tę ścianę sygnatur, no bardzo, kurwa, śmieszne.

 

Ale nie poddaję się, nie ze mną takie numery 😉
Drążę więc dalej, zupełnie po omacku.
Najpierw trafiam na…. blogi poświęcone szeroko pojętej sztuce.
Na kilka blogów – wszystkie po portugalsku, co jest szalenie zabawne, bo ja i języki obce… no wiecie. I naprawdę nie ma znaczenia, czy to portugalski, angielski czy mandaryński dialekt, w temacie języków jestem debil i kropka.
Te pierwsze mają możliwość tłumaczenia na wszystkie języki świata (wiedzieliście, że jest taki język hmong? albo igbo?) ale jeśli jakość przekładu na hmong dorównuje tej na polski to ja osobiście dziękuję, użytkownicy hmong pewnie także. Matkobosko, próbuję na angielski, w czarnej rozpaczy na rosyjski nawet ….
A czemu tak się staram?
Bo w pierwszej notce, na którą trafiłam, autorka (jakoś tak od razu pomyślałam, że blog o porcelanie to pewnie jakiejś laski jest) próbuje rozstrzygnąć, czy duo, które zaraz pokażę, to Stary Paryż czy Vista Alegre.
No, powiem wam – pomyślałam sobie o pannie czule, czyli że ją pojebało.
Gdzie kurde Vieux Paris, a gdzie jakaś manufaktura, której nazwy nikt nie zna i to z kraju, gdzie owszem, ceramika czyli ludowe garnki we wzorki jak z Włocławka – i tyle.
Przyznajcie się – słyszeliście o Vista Alegre?
No.
Więc walczę z translatorem i nie wiem, czy pozwolić szczęce na opad czy dalej się chichrać z panny, co chrzani te farmazony… może spróbujmy zanalizować te farmazony, w oryginale i w rewelacyjnym, ekhem, tłumaczeniu.

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2011/10/vista-alegre-e-o-vieux-paris.html

Wybraliście już język?
Rzuciliście okiem?
No.
Ja skupię się na obrazkach 😛
Paczcie więc:

Te pierwsze duo w/g autora to Vista Alegre.
No nieźle 😛

 

To drugie to Viex Paris.

I jeszcze dla porównania cały paryski serwis:

Ok, języka mogę nie rozumieć, panna może bredzić – ale podobieństwo jest uderzające. Aha, btw zauważyłam, że komentatorzy zwracają się do blogera per Luis, więc to jednak facet 😛
Tej części o dzbankach i takim samym systemie numeracji czegośtam w obu manufakturach nie do końca rozumiem, więc kto lepszy w języki – będzie miał zabawę.

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2011/09/delicada-e-sem-afectacao-pintura-da.html

W linku powyżej – ciekawa analiza genezy kwiatowych wzorów. I super, tylko gdzie dowody – ja sie pytam… gdzie sygnatury, choćby jedno to charakterystyczne VA

Ok, bierem się za kolejny wpis, jest jeszcze lepiej  😛

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2010/02/ja-aqui-escrevi-sobre-minha-paixao.html

Rzuciliście okiem na tekst?

Obrazki bedom tera:

 

 

 

Tekst i podpisy nie budzą wątpliwości, jedno i drugie to nie Stary Paryż – to portugalska manufaktura Vista Alegre.
Mało tego, „bredzenie” Luisa jest poparte dowodami – ta druga fota, ta z serwisem, pochodzi katalogu wystawy „Vista Alegre: portugalska porcelana: świadectwo historii. – Lizbona: Being Publisher 1998”

Ale Luis to nie jedyny portugalski miłośnik i „badacz” Vista Alegre. Flavio Texeira na swoim blogu poświęca tej manufakturze sporo miejsca.

http://traposcacosevelharias.blogspot.com/2011/10/conjunto-de-cafe-1870-1880-vista-alegre.html

http://traposcacosevelharias.blogspot.com/2017/02/chavena-almocadeira-lembranca-de-chaves.html

http://traposcacosevelharias.blogspot.com/2017/01/conjunto-garibaldi-1870-1880-vista.html

http://traposcacosevelharias.blogspot.com/2017/01/bule-e-leiteira-pintados-mao-1870-1880.html

Wystarczy kliknąć – wszystko jak na dłoni, elegancko, z sygnaturami oczywiście.
Dla leniwych – looknijcie choć na to:

 

 

To Motivo Borboleta dourada 1870-1880: Vista Alegre (sory, nie mam siły z tym translatorem)

 

 

A wyżej coś młodszego o parędziesiąt lat.

Ale ja, choć rytuał picia herbaty jest mi kompletnie obcy – wolę coś związanego z nim, starszego i totalnie kosmicznego w kształcie:

 

http://traposcacosevelharias.blogspot.com/2011/07/bule-chalet-va.html

Ten w wersji bardziej kolorowej należy do kolekcji Romantycznego Muzeum Quinta da Macieirinha. Oba pochodzą z 2 połowy 19 wieku, nazywane w oryginale Veilleuse, to obiekty złożone z czajnika i podstawy z lampą, która często pojawia się w dziewiętnastowiecznym użytkowym życiu codziennym.
Termin ten ma francuskie pochodzenie od słowa „veill”, co oznacza „obudzić się”, a przedmiot zapewniał przyćmione światło w pokoju, równocześnie podgrzewając dzbanek herbaty, co szczególnie przydawało się w przypadku obłożnie chorych lub w podeszłym wieku.
A u nas mówi się na to po prostu „dzbanek z podgrzewaczem” – wersja francuska znacznie bardziej mi się podoba 🙂
Jeszcze jeden Veilleuse produkcji Vista Alegre, niestety bez datowania, ale mimo to warto na niego looknąć 🙂

 

A tu już z lat 30tych 20 wieku, dla odmiany nazywany „lamparina” (ja się potnę chyba z tymi obcymi językami) i kolejny blog – tym razem faktycznie dziewczyński, no chyba że pisze go facio o wdzięcznym imieniu Maria 😛
A więc tym razem – lamparina, dolna część raczej francuska, ale czajniczek bankowo sygnowany VA.

 

 

Lamparina, model Castle, starszy o parędziesiąt lat:

I kolejny ze wpisów, oboziu boziuuuniuuu, zauważam wreszcie, że wpisy są dwujęzyczne, po portugalsku i angielsku, no naprawdę, ależ mi to pomaga, ależ 😛

http://artelivrosevelharias.blogspot.com/2011/03/pecas-de-servico-de-cha-da-vista-alegre.html

 

A teraz….

http://artelivrosevelharias.blogspot.com/search/label/Nymphenburg

 

 

 

 

Zdaniem autorki bloga – superstar portugalskiej porcelany. Podzielam tę opinię, choć chyba wolę wyroby starsze, jak choćby takie dzbanki, kurde, co za kształt kosmiczny!!!!

 

 

A to gwiazdorskie trio wyprodukowane w latach 40 zeszłego wieku, w ramach powrotu przez Vista Alegre do 19wiecznych wzorów.

I teraz dywagacje Luisa, czy prezentowane niżej duo to Stary Paryż czy Vista Alegre nie wydają mi się już takie całkiem z czapy….

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2017/05/chavena-com-passarinho-vista-alegre-ou.html

 

 

Warto też zerknąć do treści linkowanego artykułu, autor ma ciekawe uwagi na temat wpływów Vieux Paris na formy i zdobienia Vista Alegre, porównując te formy i zdobienia wysuwa szereg interesujących przypuszczeń.
I w tym momencie moich poszukiwań zdecydowałam się dokonać niemożliwego – napisać solidny, poważny i profesjonalny artykuł, zawierający całą historię manufaktury i porcelany Vista Alegre, od początku po dzień dzisiejszy.
Czułam, że po prostu muszę, bo udało mi się odkryć coś cudownego, odnaleźć skarb, zupełnie (albo prawie) nieznany a wart pokazania i rozreklamowania.
Jeśli istnieje coś tak niesamowitego i niezwykłego, jak porcelana Vista Alegre – to niech dowiedzą się o niej także inni.
Wiedziałam jednak także, że to przedsięwzięcie ponad moje siły, że nie dysponuję potrzebną ilością wolnego czasu – i chciało mi się ryczeć.
Ale ok, jeśli przynajmniej nie spróbuję… sprawdziłam więc, jak jest po portugalsku stary/antyczny, wpisałam w okienko wyszukiwarki antigo vista alegre i ….

i po chwili znalazłam.

Znalazłam znacznie więcej, niż szukałam 🙂
Ktoś wykonał za mnie tę pracę 🙂

Ktoś już to po prostu napisał.
Ufff.
Co prawda po portugalsku, ale, tak jak wcześniej, jest możliwość kliknięcia tłumaczenia strony na dowolny język. Więc znowu możecie poćwiczyć angielski, ewentualnie wybrać hmong albo igbo, co nie? 😛

http://historiaschistoria.blogspot.com/2015/08/porcelana-da-vista-alegre.html

Tu można przekonać się czarno na białym, jak różnorodne są wyroby Vista Alegre, ale także prześledzić calutką historię manufaktury, rozwój produkcji i wszelkich potrzebnych do niej urządzeń, obejrzeć niesamowite pamiątki sprzed lat, plakaty i ogłoszenia sprzedażowe. No i same produkty – figurki, naczynia przemysłowe i dzieła sztuki przez duże S, i cały wachlarz stylów – biedermeier, secesję, art deco, kubizm, po wyroby zupełnie współczesne.
Powiem Wam – że normalnie odjazd.

No i wygląda na to, że w naszych porcelanowych poszukiwaniach musimy wpisać na listę podejrzanych jeszcze jeden kraj i przynajmniej jedną dodatkową manufakturę.

PS.
Jeszcze na chwilę wrócę do bloga Luisa – oto wpis, nad którym się poryczałam. Zupełnie krótki, parę zdań jedynie, a tyczy porcelanowego duo, niesygnowanego, ale podobnie jak Luis bardziej wierzę w to, że to Vista Alegre niż Vieux Paris. Nawet nie tyle wierzę – ja to wiem, teraz już to widzę.
A wzruszyłam się nie dlatego, że lubię twórczość Juliette Greco, nie… i pewnie wolałabym tę piosenkę w wykonaniu Edith Piaf, albo może w ogóle nie, bo nie chodzi o piosenkę – chodzi o starość.
Kliknijcie w linka i wybierzcie język, plis.

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2017/05/a-beleza-de-duas-velhas-damas.html

 

Luis napisał o tej filiżance, że jest jak te stare kobiety, które były bardzo piękne w młodości, ale zachowały coś z dawnej urody w wyglądzie, gestach czy eleganckim stroju. Bo nie jest tak, że starość sama w sobie jest dobrą rzeczą. To zawsze oznacza, że jesteśmy bliżej śmierci. Ale może przez okres dziesięciu lub dwudziestu lat przed wpadnięciem w całkowity rozpad, niektórzy z nas osiągną szczęście ostatniego momentu chwały.
Niezależnie od jakości przekładu wzruszyłam się masakrycznie, bo choć z tą urodą i elegancją to tak nie bardzo, to ja i tak czuję – że to o mnie.
Że jestem jak ta powycierana, o wyblakłym już wzorze filiżanka Vista Alegre.

PS.2.

https://vistaalegre.com/cvaa/UPLOADS/LEILOES/CATALOGOS/VIII_leilaoVA_baixa.pdf

Katalog wystawy Vista Alegre w pdf-ie z olbrzymią ilością fotek.
A wśród figurek ptaków, których chyba najwięcej, są też cuda i perełki, więc bardzo warto. (nie, żebym miała coś przeciwko ptakom, no ale bez jaj, znaczy, ekhem, nic nic 😛 )

PS.3.

Moja Vista Alegre w odpowiednim towarzystwie:

 

 

 

Z ostatniej chwili:

Ten wpis Luisa odkryłam już podczas publikacji felietonu, no i mnie zamurowało.

Siedzę więc z oczami jak spodki i powtarzam w myślach „no bez jaj, kurwa, bez jaj…”   Zrobię to najkrócej jak się da:

http://velhariasdoluis.blogspot.com/2016/09/o-requinte-de-um-servico-de-cha-da.html

 

Oto sygnowane Vista Alegre z lat 1870-80, o formie niezwykle podobnej do mojego Sevres. Rzucająca się w oczy różnica to jedynie trzymadełka dekielków, u mnie wyraźnie żebrowane. Tak czy inaczej – powiedzieć, że zastanawiające to nic nie powiedzieć…

Na koniec więc, dla uspokojenia emocji, Vista Alegre z podobnego okresu  o kojących nerwy barwach: