Tagi

, ,

Jak się tak zastanawiam, to dochodzę do wniosku, że wpisy z porcelaną jako głównym tematem, powinny otrzymać na moim blogu osobną kategorię, choćby po to – żeby ktoś z ochotą na ponapawanie się urodą moich zbiorów nie musiał przegrzebywać wszystkich notek, jak leci, ponieważ biorąc pod uwagę moją nieokiełznaną wyobraźnię to nawet tytuły wpisów mogą okazać się mylące i owo przegrzebywanie utrudniać.
Tak więc ta notka, w związku z powyższym – zostanie zatytułowana w sposób budzący logiczne skojarzenia, raczej   😀
Do rzeczy więc.
Oto po raz kolejny przegrałam walkę z moim rozsądkiem.
Tak między nami mówiąc, należała ona do tych z gatunku pozorowanych – rozsądek udawał te wszystkie swoje prawe sierpowe, a moja rozbuchana żądza nie musiała nawet symulować uników.
Mój biedny rozsądek poddał się niemal natychmiast, gdy tylko Porcelanowy Przedmiot Pożądania znalazł się w zasięgu mojego wzroku.
Stało się to już podczas mojej pierwszej wizyty w Starym Kufrze, tej, która zaowocowała trzema filiżanami przecudnej urody, pasującymi idealnie do posiadanego już secesyjnego dzbana z reliefami i w kwiatowe bukieciki.

https://drzoanna.wordpress.com/2017/07/20/stary-kufer/

Jednak, aby ulec zupełnie i do końca – potrzebowałam kolejnej wizyty, wróć, potrzebowałam kolejnego popołudniowego spaceru, podczas którego napawam się urodą mojej dzielnicy, zaglądam w ulubione zakątki, włóczę się to tu to tam, bez celu przecież i całkiem, ale to całkiem przypadkiem okazuje się, bum i trzask, że oto jestem na Limanowskiego 42.    😛
I oto zapach zakurzonego wnętrza już wierci w nosie milusio a oczom ukazują się starociowe skarby z porcelaną na czele.
Po ponad godzinnych pogaduchach z Panią Beatą wracam do domu z olbrzymiastym, ponad stuletnim dzbanem, zupełnie innym od wszystkich, jakie posiadam.

dzban1.png

 

I to chyba mnie w nim urzekło, to uwiodło, bo choć widywałam na allegro podobne, to rzadko, poza tym jego surowa, niemal ascetyczna uroda znacznie lepiej prezentuje się w otoczeniu jemu podobnej porcelany i szkła, na jakiejś dzierganej czy koronkowej makatce, na nadstawce starej serwantki czy wysłużonym kredensie.
Wymuskane i wyślicznione foty z allegro zabijały ten klimatyczny kontekst.
Zanim jednak dzban trafił do moich zbiorów – zapytałam Panią Beatę o sygnaturę, bo wygląda dosyć intrygująco.

SAM_3561.JPG

 

SAM_3562.JPG

 

No i okazało się, że nazwa wyleciała Pani Beacie z głowy, a zapytanie na jakimś „porcelanowym” forum przyniosło „gównoburzę” z wyzwiskami raczej, a konkretów brak.
Wyśmiano czyjś głos, że Miśnia, bo nie każde skrzyżowane szpady na to wskazują i z tym się akurat zgadzam, poza tym nie spotkałam się z miśnieńskimi szpadami ozdobionymi drukowaną literą „S”.
Sugerowane Żory, albo raczej Żary czyli Sorau – też odpadły, po przejrzeniu kształtu sygnatur w necie.

Jest jednak coś zabawnego 🙂
Odnalazłam coś na kształt odpowiedzi na jednym z porcelanowych forów,     http://www.antiques.szczecin.pl/ prowadzonym przez pana Chruścińskiego, pana z koncesją Ministerstwa Kultury, współpracującego z domem aukcyjnym Runfeldsa w Malmo i Lundzie w latach 1996-1998 jako ekspert od srebra i porcelany, członka SNCAO-GA w Paryżu (organizacji zajmująca się międzynarodowymi targami, między innymi targami antyków)oraz innych organizacji europejskich związanych z antykami.
Brzmi to na tyle poważnie i solidnie, że jestem skłonna panu uwierzyć
A w co?
A w to, że sygnatura na moim dzbanie jest sfałszowana.
Na linkowanym powyżej forum jest też dział zajmujący się takimi fałszerstwami.
Pan Chruścińki zamieszcza ich zdjęcia dodając taki oto wstęp:

„W związku z dużą ilością na rynku nowych figurek i wyrobów z porcelany, wytwarzanych w ostatnich latach w krajach azjatyckich, publikuję fałszywe i nieidentyfikowalne sygnatury na tych wyrobach. W miarę możliwości będę uzupełniał omawiane sygnatury. W większości są to sygnatury naśladujące znane manufaktury porcelany. Sygnatury występują przeważnie w kolorach niebieskich,ale bywają też złote,czerwone,zielone i czarne.”

Dołącza też zbiór zdjęć tych fałszywek, wśród których… zobaczcie sami:

 

falsz.png

 

Niemal identyczne, prawda?
Tylko ta na moim dzbanku jest nieco wyblakła i rozmazana, może jeszcze rękojeści szpad wydają się „puste w środku”.
Ale byłabym skłonna uwierzyć, że jestem jedną z niewielu chyba kolekcjonerek, która może się szczycić posiadaniem „autentycznego sfałszowanego dzbana”      😀
Byłabym, ponieważ wątpliwość pozostaje.
Ponieważ z całą pewnością mój dzban jest stary i to rzecz można – wiekowy. Świadczą o tym mikrouszkodzenia, tzw „muszki”, wytarcia i przetarcia złoceń i szkliwa, nawet kolor porcelany.
Odpada więc teoria, że to jakiś nowy wyrób, jeden z tych, o których wspomina pan Chruściński.
Jeśli więc dzban rzeczywiście wyprodukowano ponad sto lat temu – to czemu umieszczono na nim taki znak?
Gdzie i kto go ozdobił tak piękną malaturą i złoceniami?
Tę kwestię pozostawiam otwartą, jeśli ktoś ma ochotę włączyć się do dyskusji – zapraszam ciepło     🙂

Pozostałych zachęcam do obejrzenia fotek.
Niezwykle trudnym jednak okazało się sfocenie dzbana tak, by oddać jego niezwykłe proporcje.
Jest wielki i niesamowicie pękaty, po prostu ogromniasty, moje zdjęcia nie bardzo to pokazują.

dzban2.png

 

SAM_3542.JPG

 

SAM_3551.JPG

 

SAM_3552.JPG

 

SAM_3554.JPG

 

Dla porównania wrzucę zdjęcia dzbanków o identycznym kształcie i podobnym stylu zdobień, zwróćcie uwagę – każdy opis wspomina o  datowaniu na XIXw.

C.T.19w.jpg

Carl Tielsch XIX wiek. (dekielek się nie zachował)


 

DZBAN 1877 - 1866 KONIGSZELT JAWORZYNA ŚL.jpg

Jaworzyna Sląska (Koenigszelt ) XIX wiek.

 


 

St.P.M. Stanowice Strzegom  1882 1900  Antyk.jpg

St.P.M. Stanowice-Strzegom, 1882-1900 (dekielek dobierany)

 

————————————————————————

 

XIX wiek Jaworzyna Śląska.jpg

 

Jaworzyna Śląska, XIX wiek.

 

————————————————————————————-

PS.

Mam tylko mały problem z dekielkiem: ten mój dzban miał przykrywkę dobieraną, ale IMO kompletnie nie pasującą, więc ją odłożyłam.
Tej właściwej raczej nie zdobędę, ale może uda się dopasować jakąś zbliżoną kształtem.

 

Drzoanna.jpg

Reklamy