Tagi

OK, z tym tytułowym tapetowaniem to taki żarcik trochę, ale nie do końca.
Bo pokryłam tapetą większość moich starych mebli na wysoki połysk – właśnie po to, by ten oczojebny połysk zasłonić. Nadało to zupełnie nowy i interesujący, nieco bajkowo-rustykalny dizajn zarówno meblom kuchennym jak i segmentowi w salonie, ale także piecowi w kuchni i styropianowej osłonie ściany.
Zapraszam więc do oglądania, a przy okazji pokażę Wam kolejny etap zbieractwa porcelany:

SAM_2823.JPG
SAM_2824.JPG

Tu mój ukochany, niebieski Burgenland (Villeroy&Boch)

SAM_2850.JPG

 

SAM_2851.JPG

 

 

SAM_2858.JPG

 

 

SAM_2859.JPG
Tu trochę zielonego Burgenlanda, trochę Fasana, trochę Brosa

SAM_2828.JPG

 

SAM_2847.JPG

Tu znowu Burgenland Villeroy&Boch, ale czerwony:

SAM_2832.JPG

A tu sporo przepięknego kobaltu:

SAM_2833.JPG
Oto Palissy:

SAM_2842.JPG

 

SAM_2840.JPG
 Johnson Bros i Myots:

SAM_2843.JPG

 
I znowu Bros, tym razem seria „stare zamki”, ta „prezydencka” z serialu „Homeland”:  🙂

SAM_2838.JPG

 

17361005_1241880079212265_515047583_n.png

17379771_1241879779212295_145934944_o.png

Przykleiłam też prostokąt tapety na lodówce, mikrofali i na ścianach – pod ażurowe półki, takie bez „tyłu”, a z  resztek, ścinków tej tapety tworzę ciekawą, mam nadzieję, mozaikę na drzwiach do łazienki:

SAM_2812.JPG

 

SAM_2813.JPG
Przy jej pomocy ozdobiłam stary, mocno zniszczony młynek z lat 60tych.
Był poobtłukiwany i niestety pochlapany jakąś trudno ścieralną farbą w kolorze sraczkowatym, a tapeta odmieniła go nie do poznania:

SAM_2795.JPG

 

 

SAM_2797.JPG

 

SAM_2799.JPG

Jak widać na wcześniejszych fotkach – upolowałam na allegro dwie taniutkie, niewielkie etażerki delikatnej konstrukcji, w sam raz na moją porcelanę  🙂
Fotkę zamieszczoną w aukcji pracowicie obrobiono, mimo to ją załączę:

 

296287342376.jpg

Jak podano w opisie – mebelki wykonano z tworzywa sztucznego i choć z daleka wyglądały na drewniane po dokładniejszych oględzinach musiałam się z opisem zgodzić.
Jedynie toczone, chude nóżki faktycznie były z drewna, bo blaty to chyba z dykty, pokrytej warstwą tajemniczej substancji udającej drewno, wszystko z oczojebnym, ciemnoczerwonym połyskiem.
Zniosłabym nawet ten złoty pasek zdobienia, jednak blaty posiadały brzydkie przebarwienia i plamy nie do zmycia czy obdrapania, nie rzucające się mocno w oczy – ale jednak.
Bałam się też, że po tym gładziuśkim blacie moje czajniczki i dzbanuszki zjadą jak po ślizgawce.
Dlatego i tu zdecydowałam się na przeróbkę:
2814.png

 

2816.png

 

SAM_2815.JPG

 

SAM_2808.JPG

SAM_2817.JPG

 

SAM_2818.JPG
Drzoanna.jpg

Reklamy