Tagi

, ,

17435961_1387785184593639_8233088858120608424_o.jpg

 

https://www.facebook.com/events/597337937140886/

Jestem tak kurewsko zapracowana, że bez różnicy – wtorek czy niedziela, lekcje mam od otwarcia oczu do 21.
A weź się potem człowieku, na bóstwo zrób i dokonaj rozpaczliwego przeglądu gotyckiej szafy w 3 sekundy, tak czy owak wylatujesz z domu z mokrymi włosami a nos pudrujesz już na przystanku czekając na tramwaj. I w tramwaju dopiero dociera do Cię, że kurde nie bardzo wiesz, gdzie ta Paulińska jest, znaczy wiedziałaś, doskonale wiedziałaś, ale w tym pośpiechu i nerwach z głowy wyleciało jakoś. I stoisz jak baran na skrzyżowaniu Dietla ze Stradomiem i rozglądasz się, bo część Ciebie każe ci do przodu, a część wprost przeciwnie.
I w rozpaczy, bo już pół do dziesiątej, zaczepiasz ludzi jak jakiś turysta nieogarnięty – ale nikt nie wie, nie zna się, zarobieni wszyscy, eh.
Wreszcie jakiś przystojniak, niech bozia mu to w dzieciach wynagrodzi i pamiętajcie, zawsze błagajcie o ratunek przystojniaków w koszuli w kratkę, sięga po wypasionego smartfona, grzecznie prosząc o chwilkę cierpliwości, jakbym to ja jemu wyświadczała grzeczność i pokazuje mi krok po kroku, palcem po ekraniku.
Pamięć mi wraca, właścicielu koszuli w kratkę, życie mi uratowałeś, więcej nawet, niż życie – bo zdążyłam na koncert.
Miejsce rozpoznaję z daleka, przeca bywałam tu, kiedy nosiło nazwę Face to Face, w środku zmieniło się absolutnie wszystko – z wyjątkiem tych zajebistych  kręconych schodów.
Jeszcze zdążę zamówić piwo (mają Kozela, punkt dla baru) i zająć strategiczną pozycję przy solidnej metalowej barierce.
Uff.
Nawet porozglądać się na spokojnie po wnętrzu mogę …

 

SAM_2407.JPG

 

SAM_2401.JPG

SAM_2408.JPG

SAM_2410.JPG

No i kogóż to moje śliczne oczka widzą?

SAM_2423.JPG

Jeszcze chwila oczekiwania …

SAM_2422.JPG

SAM_2417.JPG

 

A potem jest już tylko muzyka …

 

2450.png

SAM_2451.JPG

SAM_2431.JPG

 

SAM_2488.JPG

 

SAM_2458.JPG

SAM_2429.JPG

SAM_2447.JPG

Słuchając Convulsia Darklove,  jednoosobowego projektu Madzi Firlej , nie mogłam opędzić się od myśli, jak doskonale prezentowane brzmienia wpisały by się w konwencję CP, o ile taka istnieje, ponieważ mam wrażenie, że z każdym rokiem wachlarz muzyczny kapel, występujących na festiwalu w Bolkowie, wydaje się nie mieć granic i sięga od black-death-metalu po leciutki popik  😉
Upierałabym się, że gotyckość Convulsii, jakkolwiek poddawana w wątpliwość przez samego twórcę projektu – wystarczyłaby do obdzielenia wielu castlowych gwiazd.
Inni brzmienia owe usiłują upchnąć w szufladce o nazwie „synthwave/synthpop/darkwave” dodając jeszcze coś o punkowych korzeniach i o mrocznej DragQueen.
A ja po prostu podczas występu Convulsii Darklove zajebiście się bawiłam – bo wykonuje muzykę różnorodną, doskonałą i do romantycznego gibania się i do skakania również, więc od pierwszego taktu dałam się porwać i gibałam się na przemian z podskokami 🙂
Gorąco zachęcam do posłuchania, do gibania się i machania fryzurą także  🙂

https://convulsiadarklove.bandcamp.com/

Looknicie tez na fb, szczególnie na imponującą biografię.
A resztę o brzmieniach, klimacie i energii niech opowiedzą moje zdjęcia, te kolorowe o rytmie i temperamencie, czarno-białe o mroku i melancholii …

SAM_2430.JPG

 

SAM_2436.JPG

SAM_2443.JPG

 

SAM_2448.JPG

 

SAM_2449.JPG

 

SAM_2461.JPG

 

SAM_2482.JPG

SAM_2483.JPG

 

SAM_2481.JPG

 

SAM_2480.JPG

 

SAM_2453.JPG

 

SAM_2444.JPG

 

SAM_2433.JPG

 

SAM_2489.JPG

SAM_2503.JPG

 

Udało mi się także sfocić jakieś spontaniczno-zaskakujące i happeningowe machanie ze sceny kadzidełkiem  🙂

SAM_2493.JPG

SAM_2495.JPG

I prywatnie, już po występie:

SAM_2680.JPG

 

Nie ukrywam, że to występ Doppelganger przyciągnął mnie na Paulińską tego wiosennego wieczora.
Najpierw ktoś litościwie zalinkował mi na fb imprezę o nazwie Walk in Silence w Apotece, później, zachwycona nią po uszy, dowiedziałam się o pozadidżejskich dokonaniach prowadzącego, Michała Kilińskiego. To, że wybrałam się na koncert jego grupy parę dni później –  było jedynie naturalną konsekwencją tego zachwytu  🙂
I tu także się nie zawiodłam, choć nie miałam pojęcia, jaka muzykę wykonuje i nie znałam ani jednego utworu.
Podobnie jak w wypadku Convulsii Darklove zdecydowałam się zrobić sama sobie absolutną muzyczną niespodziankę  🙂
Musicie tego spróbować, praktykuję od czasu do czasu tego typu zabawy  i jeszcze nigdy nie żałowałam – niezmiennie dostarczają mi one mnóstwo radości  🙂
A w tym wypadku zaintrygował mnie dodatek do nazwy „zespół melodramatyzujący” no i info na fb na temat składu:

 „Nikodem Dybiński – gitara i efekty niestworzone
Michał Kiliński – mowa cicha, mowa głośna, krzyk
Tomasz Szewczyk – bas, wąsy
Maksymilian Czarnecki – bębny, talerze i stopy
Daniel Róg – saksofon”

Nachichrawszy się z tego opisu postanowiłam sprawdzić, o co kaman  🙂
W zapowiedziach stało, iż „Doppelganger” to zespół prezentujący twórczość z pogranicza alternatywnego rocka, psychodelii i poezji krzyczanej, a wszystko to ze szczyptą noisu. Każdy występ Doppelganger przynosi dużo intensywnych doznań.” i jeszcze gdzieś w necie „zespół muzyki melodramatycznej, wcześniej znany jako Kiła.”

Na koncert wybierałam się więc z taką pewną nieśmiałością, bo alternatywę oraz poezję, nawet krzyczaną, ogarniam, a intensywne doznania – jeszcze bardziej i chętniej, ale  muzyki melodramatycznej pewna nie byłam… no i zamiast melodramatu odnalazłam sporo cudownych improwizacji, co przy doskonałym zgraniu zespołu i ogromnej swobodzie wykonania baaardzo miło mnie zaskoczyło  🙂

 

SAM_2510.JPG

 

SAM_2522.JPG

 

SAM_2508.JPG

 

SAM_2549.JPG

 

2537.png

 

SAM_2538.JPG

 

SAM_2539.JPG

SAM_2551.JPG

 

SAM_2554.JPG

SAM_2517.JPG

SAM_2518.JPG

SAM_2533.JPG

 

SAM_2532.JPG

SAM_2557.JPG

SAM_2671.JPG

 

Spora doza klimatu lat 80tych, coś z atmosfery polskich kapel zimnofalowych – atmosfery zarówno brzmieniowej jak i wizualnej.
Jeju, Michał w tych stylowych ciemnych okularach z łapami w kieszeniach – miodzio, oldskulowy miodzio  ❤

 

SAM_2527.JPG

SAM_2570.JPG

 

SAM_2536.JPG

 

SAM_2529.JPG

SAM_2582.JPG

 

SAM_2602.JPG

 

SAM_2593.JPG

SAM_2645.JPG

SAM_2647.JPG

Nie mogłam też nie zauważyć długowłosego basisty, a jak zdjął koszulę to już zupełnie  😀

 

SAM_2675.JPG

 

SAM_2661.JPG

 

SAM_2624.JPG

 

SAM_2635.JPG

SAM_2632.JPG

2620.png

SAM_2617.JPG

Strasznie podobała mi się też Michałowa zagajka ze sceny, przygaduszki i przeróżne akcje interpersonalne  😀

 

SAM_2621.JPG

SAM_2623.JPG

 

SAM_2629.JPG

 

SAM_2630.JPG

Te prawdziwie melodramatyczne także zrobiły na mnie ogromne  wrażenie.

SAM_2674.JPG
SAM_2666.JPG

SAM_2664.JPG

 

SAM_2648.JPG

 

SAM_2652.JPG

 

I tu na koniec także nieoficjalnie  🙂

SAM_2678.JPG

 

SAM_2679.JPG

 

———————————————————————

Reklamy