Tagi

,

 

https://www.facebook.com/events/1046883002045645/

Piątek, 5 sierpnia 2016 nie wydawał się dobrym dniem na imprezę, szczególnie taneczną.
Kilkudniowy upał osiągnął apogeum, co prawda pod wieczór zerwał się wiatr i przyniósł nieco chłodu – jednak wewnątrz budynków, mimo otwartych okien, temperatura nie chciała jakoś opaść.

Spodziewałam się więc zastać w Kawiarni Naukowej klimat dżungli – i niewiele się pomyliłam.
Wybaczcie – że relację z imprezy rozpoczynam od tego synoptycznego wstępu, ale to, czy na parkiecie jest 22 czy 32 stopnie wydaje się mieć znaczenie, z akcentem na „wydaje się”, jak się faktycznie okazało  😉
A dokładnie to wyszło na to, że dla parkietowych twardzieli, dla tanecznych wymiataczy nie ma to najmniejszego znaczenia.
Powiem wprost – że takiej tanecznej rozpierduchy nigdy jeszcze w Naukowej nie widziałam.
To, co odpierdalało się tej nocy na Naukowym dansflorze to wydarzenie, o którym, jak sądzę, będziemy opowiadać wnukom.
A nie zobaczyłabym tego i w konsekwencji nie uwieczniłabym przy pomocy fotek – gdyby nie Żelka.
Bo przyznam się szczerze – tę noc planowałam spędzić na górze, w okolicach baru, na wygodnych fotelach czy sofach – oddając się plotkom i poważnym dyskusjom z liczną grupą znajomych i przyjaciół.

ooo, takiego Michałek ma czuba, tylko nie dosuszony, więc trochę oklapł    😉

żeby później zmierzwić się jeszcze bardziej  😀

————-

bo ja jestem poważny młody człowiek…

no.

———-

———–

panowie prowadzą dysputy…

————

🙂

———–

a tę Panią fociłam jak porąbana, zachwycona jej stylizacją  ❤

——–

machnęłam też parę portrecików panom  😛

także tym w pracy  🙂

——————

Dwa – że niejako „przy okazji” imprezy miało tu miejsce inne wydarzenie – odbywały się  huczne urodziny Klemposa.
(Zdjęcia z jubileuszu opublikuję osobno)
Trzy – że wieczór obfitował w zaskakujące spotkania po latach i okazje do pogaduch same pchały się w łapy.

kopa lat, panie, kopa lat…

nie wszyscy tak chętnie pozowali  do fotek….

ale pozwolili uwiecznić swoje zajebiste tatuaże  😉

——————–

Cztery – że po wielu imprezach przetańczonych od wejścia po świt na takie rozmowy, pogaduchy i dyskusje nabrałam ochoty bardzo bardzo mocno    🙂

No i gdyby nie Żelka, która przechodząc obok przywołała mnie do porządku słowami „ej, zeszłabyś na dół z aparatem to zobaczysz co się tam na parkiecie wyprawia” – to pewnie zagadałabym się na śmierć.
Zeszłam więc – i normalnie oszalałam    🙂
Pewnie sprawił to rewelacyjnie skonstruowany set, ale kurna – sami zobaczcie:

wchodzę, patrzę, ależeco... i nie minęło 6 sekund, aż tu nagle…

na parkiecie zdarzały się także i takie, świetlne sytuacje:

🙂

Nawet Palina z Krzyśkiem dali się porwać zabawie   🙂

a teraz przedstawmy jednego z  bohaterów wieczoru, oto chłopak z plecaczkiem 🙂 skakał i szalał tak zapamiętale, że wciąż wyskakiwał mi z kadru, a fotki wychodziły nieostre   😀

…czyli „no co, z Jubilatem nie zatańczę?”   😛

powyżej: Krzysiek w locie, Marcin jako świetlny rycerz i dwie nadprogramowe ręce (plus włosy Paliny  ❤  )

😀

i kolejne tańce męsko-męskie  😛

a niżej zaczęło się odpierdalać coś, czego najstarsi górale nie pamiętają a profesor Miodek nazwy tego nie zna:

😛

2 diabełki 1 kciuk  😛

——

——–

nie, nie, nie, jestem tu incognito   😛

😛

…zmęczeni parkietowi wymiatacze zbierają siły na jeszcze….

…ale niektórzy, w okolicach godziny czwartej podejmują bohaterską decyzję i powoli turlają się do domu – jak dobrze, że mają tak blisko   🙂

Podsumowując – wspomnienia tej nocy zostaną w mojej pamięci na zawsze, za co jeszcze raz ogromne dzięki dla Kawiarni Naukowej, dla naszych niezrównanych didżejów za ich mistrzowskie sety i dla wszystkich cudownych uczestników – za chęć zabawy, niespożyte siły i chętne wystawianie się do obiektywu  :*
A dla Klemposa jeszcze raz gorące życzenia urodzinowe – 100 lat  :*

——–

 


PS.
I jak zwykle, prośba 🙂
Jeśli spodoba Ci się tu zamieszczone, a wykonane przeze mnie zdjęcie, tekst – albo jego fragment i chcesz je wykorzystać – na fejsie, swojej stronie, blogu itp, to dołącz plis link z adresem artykułu, z którego pochodzi, albo z adresem tego bloga. Natomiast użycie fotki bez pytania, a szczególnie wycinanie mojej sygnatury, dowolne kadrowanie/ciachanie/przeróbki zdjęcia spotkają się z moim dożywotnim fochem i okrutną klątwą, a wcześniej złamią mi serce, poważnie….
Dzięki !!!!!