Tagi

,

https://www.facebook.com/events/321476344859151/

Kocham szalone pomysły   🙂
Uwielbiam dać się ponieść zabawie i nawet zrobić z siebie debila, tak, powiedzmy to otwarcie – robienie z siebie debila należy do głównych moich przyjemności    😀
Dlatego na przekór wszystkiemu, opuszczonemu przez mieszkańców miastu, upałowi, duchocie i wszelkim życiowym i zdrowotnym dolegliwościom – postanowiłam zaszaleć  🙂
A dokładnie skorzystać z gotowego na te szaleństwa pomysłu – wybrać się do Apoteki na weekend z ejtisami i nie tylko.
Kochana Apoteko, z tą imprezą, w tym klimacie – to był po prostu genialny pomysł!
Oczywiście, zaopatrzona w fotoaparacik, obiecywałam sobie grzecznie posiedzieć, grzecznie porozmawiać ze znajomymi, grzecznie pofocić i grzecznie wrócić do domu o przyzwoitej porze.
Jak wiele z tych planów udało mi się zrealizować – osądźcie sami   😛

Na Plac Nowy z mojego Ludwinowa to rzut beretem, nocny spacer nóżkami ma mnóstwo uroków, nawet jak musisz przebijać się przez zwarte szeregi pielgrzymów, ciągnących zewsząd i zawsze w przeciwnym do Twojego kierunku… co nie zmienia faktu, że znajomy apoteczny szyld powitałam z ulgą, podobnie jak dobiegającą spod ziemi muzykę    🙂
(brawa dla dzielnej apotecznej ekipy technicznej za przymocowanie głośnika!!!!   😀   )
Jeju, jak fajnie jest wejść do knajpy, gdzie na Twój widok znad stolików podnoszą się głowy i tyle osób wita Cię uśmiechem i zapraszającym machaniem, chodź do nas, chodź do nas  ❤

Jednak zanim dotarłam do stolika – przy barze zamajaczyła mi jakaś znajoma twarz.
Podchodzę, przyglądam się.
No nieźle.
Ja to nigdzie nie mogę czuć się bezpieczna.
Bo kogóż to moje śliczne oczka wypatrzyły? A mojego ucznia, sprzed lat, z mojej dzielni, że tak poetycko to ujmę   🙂
Uczeń  przez ten czas się, ekhem, zmienił, z akcentem na „ekhem”  😛

——————

Tu usiłuję oddać kolor telefonu Izy, oczojebnie pomarańczowy, ale w tym nagromadzeniu przeróżnych źródeł światła okazało się to niewykonalne…

————–

—————–

i „świetlne plemniki” w pierwszej tego dnia akcji  😀
i ogólnie przeróżne akcje  😉

——————

A oto jego dwie twarze…   😉

—————-

——————–

5 rąk, 2 nosy i pół głowy  😛

——————

No nie mogę z tą babą, nie mogę….   😉

———————-

wszyscy focą wszystkich  😀

—————

A przy barze…

————-

Nadchodzą posiłki, dodajmy – bardzo piękne    ❤

I w pięknych butkach:

————–

Panowie prowadzą męskie dyskusje:

a czasem się romantycznie zamyślają:

———–

Biały Wilk na czarno    🙂

—————–

  Paulina    :*

——————-

Rozmowy i rozmyślania  😉

————————

A na tę sympatyczną parę zwróćcie szczególną uwagę, będą się jeszcze tu pojawiać    ❤

———

I zbliżenie na drinka   😉

———-

No i zaczęły się pląsy    🙂

————-

Nawet przy barze:

:*

————–

Znajdź 3 różnice   😛

———–

Tak  że tego.

————-

———

————-

Mam nadzieję, że fotki dobitnie udowadniają, jak świetnie się tej nocy wszyscy bawiliśmy   🙂

 Maciek po drugiej stronie baru – to chyba znak, że tajm tu juma, czas do domu  😉

No i po prysznicu, porządnej kolacji i jednym odcinku „Utopii” na dobranoc, położyłam się spać po 6 rano, dokładnie zamykając okna od wschodniej strony, gdzie już od dłuższej chwili napierdzielało bezlitosne słońce. Zasnęłam niemal natychmiast z błogą świadomością, że nikt przed 14tą nie zwlecze mnie z wyra. To naprawdę krzepiące  😀
Teraz jest 15:30, piję drugą pośniadaniową kawę i zabieram się do selekcji i obróbki zdjęć.
W lodówce czeka obiad, przyniesiony wczoraj przez „pana od pizzy”, nawet 2 obiady jeszcze, mogę więc spokojnie opierdalać się przy kompie aż do poniedziałku.
Kto mi zazdrości?

😀

PS.
Ogromnie przepraszam za swoje pełne ekspresji wokalne wykonanie „Jolka, Jolka, pamiętasz…” jak również za to, że, niestety, znam wszystkie zwrotki i wyłam od początku do końca    😛
Uściski dla Karmelka za zrealizowanie mojego requesta    ❤
I za calutkiego, przezajebistego seta    ❤

 

 

 


PS.
I jak zwykle, prośba 🙂
Jeśli spodoba Ci się tu zamieszczone, a wykonane przeze mnie zdjęcie, tekst – albo jego fragment i chcesz je wykorzystać – na fejsie, swojej stronie, blogu itp, to dołącz plis link z adresem artykułu, z którego pochodzi, albo z adresem tego bloga. Natomiast użycie fotki bez pytania, a szczególnie wycinanie mojej sygnatury, dowolne kadrowanie/ciachanie/przeróbki zdjęcia spotkają się z moim dożywotnim fochem i okrutną klątwą, a wcześniej złamią mi serce, poważnie….
Dzięki !!!!!