Tagi

13443036_1152130628161802_3519943070960807555_o.jpg

Zacznę może od tego, że wstałam.
Jest niedziela, 15:53 i udało mi się wstać chwilę temu.
(miejsce na szalony aplauz)
A na pytanie, jak się bawiłam mam taką oto odpowiedź: tak się bawiłam, że aż buty rozwaliłam.
Oba.
Te śliczne, w kwiatki na mega platformie. Rozpierdoliłam je, w sensie – platforma jest osobno, góra osobno. Mam wrażenie, że to nieszczęście stało się, gdy skakałam i wrzeszczałam  „SZI, SZI SZI SZI SZAJN ON”... albo może podczas któregoś Rammsteina
Czyli chyba się natańczyłam, nie?   😀
Zaniosę je do szewca i będę błagać o ratunek, jak mi minie ból wszystkiego i trochę się ochłodzi, wewnątrz mnie także musi się ochłodzić, bo tak na razie to wciąż płonę   🙂

Początek był taki, że na imprezę wybierałam się ze swoją Byłą Żoną, Lukrecją, z którą, jak na wzorową parę po rozwodzie przystało –  utrzymujemy nadal bardzo bliskie stosunki  😉

SAM_7206.JPG

Lukier miał dopiero co urodziny (jest z mojego ulubionego rocznika, mmm…) więc po drodze na digitalowe hulanki i swawole miał wpaść po prezent i przy okazji oblukać „nostalgiczne” zmiany w moim mieszkaniu.
Wszystko odbyło się zgodnie z ustaleniami, Lukier prezent zabrał ze sobą, przysięgając, że ani nie siądzie na nim przez pomyłkę ani nie pozwoli na to nikomu innemu, bo prezent był z takich trochę delikatniejszych, tłukących się znaczy.
Do Apoteki wybrałyśmy się nóżkami – północ, letni piękny wieczór a z Ludwinowa niedaleko.
No i już na wstępie zaskoczenie, bo uparcie przeze mnie fotografowany ostatnio parkietowy Apotekowy wymiatacz okazał się być Lukrowym dobrym kumplem, Las…. ehkem, chciałam powiedzieć, że ma na imię Michał   😀

SAM_7209.JPG

(tu rozpiął 1 guzik koszuli  w związku z naszym „pokaż cycki!!! pokaż cycki!!!”    😀 )

Po chwili bezładnych opowieści, kto, z kim, kiedy i skąd  – zajęliśmy strategiczne miejsce pod wentylatorem, Michał ze śmiechem zauważył, że zawsze, na każdej imprezie w Apo – w końcu tam ląduje   😉

SAM_7447.JPG

SAM_7458.JPG

Pod stoliczkiem znalazł się cały nasz  majątek nieruchomy, wraz z prezentami otrzymanymi i prezentami do wręczenia, ponieważ tego dnia w Szacownych Jubilatów obrodziło w klubie   🙂
Jeden wydawał się naprawdę zaskoczony i ucieszony – tym większa moja radość   :*
Inny nie przyszedł, ale ma usprawiedliwienie od mamy, więc wybaczone   😉
Jeden jednak zjebał po całości, więc jak nie dostarczy L4 albo zaświadczenia z SORu o zapaleniu lewej skarpetki czy coś – to ma przesrane na dzielni i poza nią też !!!!  😉

Ok, zgodnie z tradycją pokażmy na początek Digitalowe towarzystwo przy stolikach, szykujące się dopiero do tanecznych wygibasów:

SAM_7216.JPG

7210.png

SAM_7296.JPG

SAM_7520.JPG

7236.png

7334.png

SAM_7291.JPG

SAM_7298.JPG

7449.png

SAM_7205.JPG

SAM_7286.JPG

SAM_7300.JPG

SAM_7203.JPG

SAM_7202.JPG

7537.png

SAM_7333.JPG

kto rozpozna nogi z fotki powyżej? 😛

————–

Adam, zawsze uważałam, że jesteś za mało mroczny, postanowiłam więc Ci nieco pomóc w tym względzie   :*

SAM_7237.JPG

tu, jak sądzę, mroku jest w sam raz  😀

——————————-

SAM_7292.JPG

SAM_7293.JPG

Lukier i jej tatuaże   :*

————————

SAM_7211.JPG

SAM_7213.JPG

SAM_7221.JPG

SAM_7405.JPG

—————————-

SAM_7550.JPG

Niektórzy pompują swoje siły przy barze:

SAM_7499.JPG

SAM_7214.JPG

SAM_7217.JPG

SAM_7287.JPG

SAM_7288.JPG

SAM_7493.JPG

SAM_7492.JPG

SAM_7540.JPG

——————–

SAM_7283.JPG

SAM_7284.JPG

:*

—————————

SAM_7397.JPG

😛

—————————

Didżejka pracuje pełną parą:

SAM_7240.JPG

SAM_7241.JPG

SAM_7328.JPG

Żebyśmy potem, na parkiecie, mogli dawać z siebie wszystko, albo i jeszcze więcej:

SAM_7347.JPG

SAM_7351.JPG

SAM_7350.JPG

SAM_7348.JPG

SAM_7223.JPG

(fotka powyżej jest szczególna   🙂  w galerii Apoteki znajduje się zdjęcie, wykonane dokładnie w tym samym ułamku sekundy, na mojej widać nawet błysk tamtego flesza   🙂   porównajcie sobie pozę Deitha i innych osób    🙂   )

7408.png

SAM_7222.JPG

7415.png

7258.png

7261.png

7259.png

7256.png

7224.png

SAM_7410.JPG

SAM_7411.JPG

SAM_7407.JPG

SAM_7416.JPG

SAM_7417.JPG

SAM_7420.JPG

7249.png

7255.png

7254.png

7267.png

SAM_7469.JPG

7276.png

7277.png

7279.png

7280.png

7317.png

7326.png

7323.png

7315.png

7282.png

7381.png

7501.png

SAM_7403.JPG

SAM_7327.JPG

7349.png

SAM_7230.JPG

SAM_7229.JPG

SAM_7227.JPG

SAM_7232.JPG

SAM_7454.JPG

SAM_7453.JPG

SAM_7243.JPG

SAM_7233.JPG

SAM_7500.JPG

SAM_7503.JPG

SAM_7505.JPG

SAM_7509.JPG

SAM_7514.JPG

SAM_7517.JPG

————————

SAM_7251.JPG

tak, wiem, mam przekichane, jak mnie Belit dorwie, to udusi, ale musiałam, po prostu musiałam… tak, głowy niet, ale ta reszta, to cudowna reszta …  ❤ ❤ ❤  oczywiście chodzi o nowy gorset   ❤

———————————–

SAM_7246.JPG

SAM_7248.JPG

SAM_7262.JPG

SAM_7266.JPG

————-

7337.png

7338.png

wyżej pierwsze dowody na to, iż machanie włosami na parkiecie nie jest mi obce…. będzie więcej  🙂

7421.png

SAM_7354.JPG

SAM_7359.JPG

SAM_7360.JPG

😛

SAM_7376.JPG

SAM_7379.JPG

SAM_7380.JPG

😀

SAM_7442.JPG

——————

i jeszcze trochę machania włosami w moim wydaniu:

7538.png

SAM_7526.JPG

SAM_7529.JPG

SAM_7527.JPG

SAM_7531.JPG

——————————–

Ten przystojniak przyszedł tylko po śliczną Panią Fotograf:

SAM_7554.JPG

tak, tak, wspólna fotka i do domu, do domu!!!!

SAM_7555.JPG

ale jak tu nie skoczyć na parkiet, włosów nie rozpuścić – jak TAKA muzyka leci….

SAM_7559.JPG

7560.png

7561.png

————————-

A na koniec Niedościgniona Wymiataczka Parkietowa:

7565.png

7473.png

i z magicznym uśmiechem:

7477.png

7568.png

7567.png

SAM_7571.JPG

:*

————————–

Bez selfie kibelkowego niedasię:

7393.png

SAM_7389.JPG

SAM_7391.JPG

i jeszcze Liska dopadłam w kibelku    ❤

SAM_7395.JPG

————————–

SAM_7549.JPG

SAM_7544.JPG

SAM_7547.JPG

SAM_7548.JPG


————————-

Na wyraźne życzenie  Deitha publikuję jego oświadczenie i zapewniam, że traktuję je z pełną powagą  😉 :
Przypominam że część zdjęć powstała z rąk wirtuozera fotografii Deithwena (tzn. te wszystkie niewyraźne, zaplamione i zamazane przedstawiające Drzoanne)! 😉 Ale oświadczam że nie będę podnosił roszczeń z tytułu autorskich praw osobistych i majątkowych.   😉
I ogromne dzięki, Deith, za odwiezienie do domu, jesteś nieoceniony i przekochany    <3.
A nasze rozmowy o sensie życia, pod moim domem, w Twoim srebrnym automobilu, wśród promieni wschodzącego słońca i moich sąsiadów, śpieszących na poranną mszę – bezcenne      ❤  ❤  ❤
Poszłam spać koło 7, jak za dawnych, kazamatowych czasów  🙂
Moje osiągnięcia niedzielne to:
wstałam ( po 15)
dotrwałam do wieczora.
Tyle   😀
Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że niektórzy zerwali się już w południe, bo podano im pomidorówkę przepyszną, przecież 12 to pora na obiad, no nie?
Ja tam jednak wolę spanie do 15 bez pomidorówki, chociaż, jak mi teraz w wyobraźni zapachniała….   😉

Ogromne dzięki za rewelacyjne sety wszystkim kochanym sobotnim didżejom, a najbardziej za lacrimosowe „Alleine zu zweit”. I za „Wedding” Diary, które nas z Deithem zawróciło już ze schodów  🙂
Za wszystkie stałe punkty programu, jak choćby za „Hellreisera”, do którego każdej wersji skaczę i wydzieram się równie chętnie.
Za Editors, Apoptysie i Kombikrajsta. Za największy hicior Dętek. Za Prodigy i Bluta. I za „tą kupkę co Cię wyrucha”, no prawie  😉

Dzięki kochanej Apotece z jej przekochaną ekipą: tą za barem i tą pilnującą, żeby nikomu nie stała się krzywda i tą z aparatem rejestrującym nasze swawole –  na czele z Panią Edytką  ❤

SAM_7343.JPG

SAM_7495.JPG

❤  ❤  ❤

Dziękuję kilku osobom, zdaje się płci pięknej, które przejęły mój aparat foto i uwieczniły mój duchowy upadek    😉
I Wam wszystkim, którzy bez problemów i ochoczo pozowali do moich fotek – bez Was ta relacja nie byłaby możliwa     ❤

———————-


PS.
I jak zwykle, prośba 🙂
Jeśli spodoba Ci się tu zamieszczone, a wykonane przeze mnie zdjęcie, tekst – albo jego fragment i chcesz je wykorzystać – na fejsie, swojej stronie, blogu itp, to dołącz plis link z adresem artykułu, z którego pochodzi, albo z adresem tego bloga. Natomiast użycie fotki bez pytania, a szczególnie wycinanie mojej sygnatury, dowolne kadrowanie/ciachanie/przeróbki zdjęcia spotkają się z moim dożywotnim fochem i okrutną klątwą, a wcześniej złamią mi serce, poważnie….
Dzięki !!!!!