Tagi

cl1.jpg

We wszechświecie panuje równowaga, na bank, i nic mnie tak dziko nie cieszy, jak radosne i sprawiedliwe wynagradzanie przez los tych chwil – w których mi dopierdolił 🙂
Ci, co mnie znają bliżej – wiedzą, że pod względem uczuć rok mi się zaczął tornadem, po przejściu którego właśnie się zbieram do kupy.
Jednak dotkliwość tej emocjonalnej burzy sowicie rekompensują mi przyjemności różnej natury i niespodzianki przeróżnego kalibru.
Jedna z nich zaczęła się całkiem skromnie od paru zdań na temat projektu o nazwie Rockasta i sugestii, coby się zapoznać.
Kliknęłam w jeden z linków, choć przyznam szczerze, że kapela ze słowem „rock” w nazwie i bez tych poszarpanych liter o kształcie krzaczorów czy namorzynowych korzeni – kojarzyła mi się jakoś nieteges 😉
Jednak wystarczyło 10 sekund pierwszego klipu, żeby początkowa rezerwa ustąpiła zachwyconemu zaskoczeniu.

Powiem wam, że zamurowało mnie na amen.
Bo nie kojarzę polskiej kapeli, która w taki sposób wykorzystywałaby akordeon: kapeli grającej utwory wyłącznie instrumentalne (chyba, że gościnnie wystąpi wokalista Quo VadisTomasz „SKAYA” Skuza), kapeli – w której rolę wiodącą i pierwszoplanową dzierży akordeonista.
I to jeszcze obdarzony taką charyzmą – jak Przemek Nowak.
Kapeli, którą szalenie trudno sklasyfikować czy obdarzyć jakąś muzyczną etykietką, bo ten akordeon to żadna tam ludowa harmoszka, nic z tych rzeczy.
I choć oglądam właśnie prawie 40tominutowy kompletny koncert Rockasty z Berlina w ramach Folk Metal Crusade, to ten „folk” w omawianym przypadku jest naprawdę sprawą umowną, nawet dyskusyjną
Choćby dlatego, że słyszę genialną, akordeonowo-metalową wersję Tańca Węgierskiego nr5 Brahmsa.
Czy też jakąś niesamowitą wariację na temat, po prostu WYKURWISTĄ.
Wcale nie dziwię się pewnemu długowłosiastemu, który w szalonym i zamaszystym młynkowaniu włosami tak się zamłynkował, że co rusz wpadał w kadr filmującemu występ.
A „Carmina Burana” Carla Orfa poraziła mnie początkowym „O Fortuna” – jeszcze nigdy podniosły i majestatyczny kawałek nie zabrzmiał tak ponuro i depresyjnie… dalsza część, niezwykle skoczna zachęciła męską publiczność do odtańczenia czegoś na kształt oberka w parach (z tym oberkiem to strzelam, możecie mnie poprawić 😛 )
Natomiast to, co Przemek zrobił z Toccatą i Fugą d-moll Bacha, jejuniu ❤ … pierwsza część klasyczna, z akordeonem solo, druga to najdzikszy power i heavy metal, również pod sceną 🙂
A tu przepiękny „Dreams” – jak to jest, kurna, folk, to ja jestem święta Antonina 😛

Totalnie rozwaliła mnie także Rockastowa wersja Najtłiszowego „Dead to the World”… ktoś w komentach na YT zażartował ciepło, że jeśli zespół będzie nadal się rozwijał – to niedługo przed ich występem rozgrzewać publiczność będzie grupa Nightwish… i gdy posłucha się tego wykonania, ulegnie jego urokowi i mocy – to te życzliwe heheszki zaczynają nabierać powagi i przestają brzmieć kosmicznie….
Pozostaje mi jedynie żałować, że Rockasta będzie supportować Negura Bunget jedynie w Szczecinie, a w Krk już nie, ech i chlip chlip i buuu, ale może chłopaki daliby się namówić na jakiś koncert solo w moim pięknym mieście…. jestem pewna, że szalałabym pod sceną jak ten gostek machający włosami w Berlinie. 🙂

Podsumowując: doskonałe i niezwykle oryginalne brzmienie, powalający power, charyzmatyczny frontman.

wlosks.jpg

Rockasta – życzę powodzenia i sukcesu pełnowymiarowej płyty, prace nad którą dobiegają końca. Na to powodzenie i sukces Rockasta z pewnością zasłużyła !!!!

skład grupy:

Przemek Nowak – akordeon
Marcin Budaj – gitara
Piotr Busz – perkusja
Damian Przybylski – bas

I na koniec jeszcze jedno, nie byłabym sobą, gdybym cofnęła się przed następującym wyznaniem: akordeon to najseksowniejszy instrument na świecie.

PS.
Przemek, masz dziewczynę? 😉

A poważniej: zgodnie z naszą prywatną umową podczas rozmowy na fb: tak, Twoja muzyka porwała mnie autentycznie, wywołała ocean emocji, nie jest wtórna w żadnym razie i czuję jej wyrazisty, szczery i pełen mocy przekaz, potwierdzam to całym swoim zachwyconym sercem.

Zdjęcie pochodzi ze strony zespołu na fb, autor – Dawid Ilnicki – Fotografia koncertowa.