Tagi

Pamiętacie moją wściekle-pomarańczową piżamkę, którą zamówiłam na allegro?
Przypomnę – na sklepowej fotce wyglądała tak, to ta pierwsza z lewej:

Czerwień, no nie? czerwony jak… no, mocno czerwony 🙂
A piżamka na mnie prezentuje się tak:

Faceci niech się zamkną, bo dla nich zapewne bez różnicy 😛
Przyznam się, że pomarańczowy to chyba jedyny kolor, którego szczerze nienawidzę, plus wszelakie odcienie brązów, bure, szare itp.
Ale chyba wolałabym piżamkę w kolorze mysim od tego stroju robotnika drogowego… ale ok, potraktowałam sprawę z humorem, piżamka wraz z przesyłką 2 dychy, milusia w dotyku, ciepła, z cudną aplikacją, dobrze się pierze… zamówiłam więc jeszcze 2, obie w odcieniu różu/fioletu.
Jasne, spodziewałam się, że kolory mogą być mniej wściekłe, bledsze niż na reklamowych fotkach – bo mam wrażenie, że taką właśnie tendencję zaobserwowałam przeglądając ofertę sklepu: kolory na zdjęciach nieco podkręcone i przekontrastowane.
No i przyszła paczusia, jedna piżamka faktycznie podobna do zamawianej, tylko bardziej pastelowa… ale ta druga – no, kurna – znowu ten wściekły pomarańcz.
Noż cholera, no :(.
Siadłam więc i wysmażyłam wczoraj wieczorem takiego oto maila:

„Szanowni Państwo, dziś otrzymałam 2 zamówione piżamki – i mamy problem, niestety.
Już przy poprzedniej przesyłce zwróciłam uwagę w komentarzu, że kolory na zdjęciach w ofercie na allegro bardzo różnią się od rzeczywistych – są po prostu mocno wzmocnione, przekontrastowane i zamiast zamówionej czerwieni otrzymałam piżamkę pomarańczową. Tym razem zamówiłam 2 piżamy w odcieniach ciemno i jasno-fioletowym – i jedna z nich jest znowu pomarańczowa, niestety.
Wykazałam się wyrozumiałością za pierwszym razem, jednak teraz niestety nie mogę – bo naprawdę trudno pomylić ten ostro pomarańczowy z fuksją czy różem.
Poza tym pomarańczowy to zestaw nr 1 a ja prosiłam o 5 i 7 – przysłano mi zestaw 5 oraz 1 – w tym nieszczęsnym pomarańczowym kolorze.
Zamawiany zestaw nr 7 ma kontrastowe niebieskie lamówki – na pierwszy rzut oka, nawet po ciemku różni się od tego nadesłanego nr 1.
Poza tym, akurat jedynym kolorem – którego nienawidzę jest właśnie pomarańczowy, dlatego zamówiłam 2 inne, a tę pomarańczową z pierwszej przesyłki planowałam oddać biednym, tak szczerze mówiąc.
Teraz mam 2 pomarańczowe i tylko jedną fajną – za cenę trzech, w tym 2 wysyłki.
Reasumując, niezależnie od moich preferencji – dostałam zestaw inny i o innym numerze od zamawianego.
Jakie widzą Państwo rozwiązanie?
Cena wysyłki i to w jedną stronę przekracza cenę piżamy, odrzucam więc opcję odesłania tego omyłkowego nr 1 i oczekiwanie na nadesłanie właściwego nr 7 nawet całkiem za darmo – straciłabym, z Państwa winy, jakieś kilkanaście złotych, plus koszt paczki, a co najcenniejsze – mój czas.
Jestem osobą pracującą bardzo dużo i do późna, kończę zajęcia często po 22giej, z tego też powodu robię zakupy na allegro i ogólnie przez internet – nie wiem nawet, czy w Krakowie jest jakaś Poczta czynna o takiej porze. Tak szczerze – to nawet wyjście na pocztę jest dla mnie sporym problemem ze względu na pozłamaniowe komplikacje.
Póki nie znajdziemy jakiegoś rozsądnego wyjścia z tej sytuacji – wstrzymam się z komentarzami na allegro.
Piżamki są fajne, ciepłe i miłe w dotyku, z zabawną aplikacją, bardzo tanie jak na tę jakość, oczywiście… jednak gdyby Państwo napisali, że wysyłane numery i kolory dobierane są w sposób losowy – w życiu bym piżamki u Państwa nie zamówiła.
Czekam na odpowiedź, z poważaniem Joanna K.”

No i już dziś dzwoni Pan Ze Sklepu.
Kurde – szkoda, że moja gupia komórka nie ma opcji nagrywania, bo te 10 minut rozmowy mogłyby posłużyć za wzór dla młodych, wzór uprzejmości, profesjonalizmu, ludzkiego potraktowania, pełnego zrozumienia i poszanowania praw klienta.
Ile razy padło słowo przepraszam – nie zliczę.
Pan był gotowy wysłać mi zdjęcie wszystkich dostępnych piżamek, nawet tych spoza oferty, tyle, że moja gupia komórka nie opcji mmsów 🙂
Najpierw pożartowaliśmy sobie na temat męskiej umiejętności rozpoznawania jedynie pięciu kolorów i różnych ustawień monitora pod kątem barw.
Następnie do precyzyjnego opisywania kolorów piżamek została zaangażowana obecna w pobliżu Narzeczona Pana Ze Sklepu i na linii Kraków-Luboń odbyło się coś w rodzaju burzy mózgów, każdy nr piżamki opisywany był przy pomocy wyczerpujących i kunsztownych określeń, jak „wściekły róż”, „malinowy” czy „łososiowy”, odcienie lamówki i wykończeń przybliżano podobnie 🙂 Narzeczona dodawała jeszcze „o taki śliczny delikatny” albo „subtelny niebieski” itp 🙂
Kiedy już się zdecydowałam – Pan podkreślił jeszcze raz, ze tę dodatkową piżamkę wysyła jeszcze dziś i, naturalnie, otrzymuję ją CAŁKIEM ZA DARMO, bo przecież wina leży po jego stronie, podczas pakowania pomylono numery piżam – to nie ulega wątpliwości.
PIŻAMA ZA FREE.
Normalnie mnie zatkało.
Zamurowało.
Mnie, wygadaną, wręcz pyskatą Drzo 😉
Po 134 przeprosinach usłyszałam naprawdę ciepłe i takie od serca życzenia świąteczne, żadna tam oklepana formułka na odwalsie i zrobiło się jeszcze bardziej miło i przyjaźnie.
Matko 🙂

Podaję adres sklepu na allegro: http://allegro.pl/sklep/1859486_dembiec i polecam z całego swojego wzruszonego serduszka 🙂
Jak nadejdzie przesyłka z tą CAŁKIEM DARMOWĄ PIŻAMKĄ – to ją sfocę i fotusię tu wkleję 🙂
Na razie siedzę sobie i się sama do siebie uśmiecham 🙂



EDIT:

A tak wyglądam w tych zamówionych piżamulkach – oto obiecane fotki, w których strasznie długo podkręcałam kolory w Paint.NET – żeby uzyskać takie, jak w realu, z piżamką przystawioną do monitora porównywałam czy identyczne, czy nie…. są super, c’nie?
Ta pierwsza – to ta darmowa 🙂
A jakie mięciusie i cieplusie, tyle radości za tak małe pieniądze 🙂


Wiem, że moim selfie daleko do mistrzostwa, ale prosić ucznia o strzelenie fotki Pani Profesor w piżamce to lekko hardkorowe nawet jak dla mnie 😛