Tagi

Nocą na fb jest pustawo – w powszedni dzień, gdzieś po drugiej, niemal całkowicie gaśnie wszelka aktywność, ale często zauważam ślady obecności mojej kochanej kumpeli Kasi.

Dziś zalinkowała na fb ten obraz:

1wrrsks.jpg

Wiąże się z nim ciekawa historia sprzed 20 lat – i przypomniało mi się, że przecież nigdy o niej nie pisałam, nawet chyba niewielu osobom opowiadałam, więc mało kto ją zna.
Otóż 20 lat temu grupa warszawska grupa Collage (rock progresywny) umyśliła sobie ten obraz na okładkę swojej płyty „Moonshine” i zwróciła się z prośbą o zezwolenie na to do Zdzisława Beksińskiego …. że fajna nocna atmosfera i pasowało by im bardzo do nastroju albumu….. ale malarz zaczął marudzić, że nie, że tam jest martwy ptak na pierwszym planie i to jest takie pesymistyczne i ponure – a przecież płyta ma być jednak optymistyczna – i w końcu stanęło na tym, że chłopaki „musiały” wybrać inny

Natomiast Tomek Beksiński, z którym muzycy doskonale się znali, zaczął sobie żartować, cytując skecz z martwą papugą Monty Pythona, że trzeba było powiedzieć, że ptak nie jest martwy, że tylko wypoczywa czy coś – i byłoby wystarczająco optymistycznie 🙂
Tak czy inaczej – kiedy wybrałam się na koncert Collage do krakowskiego klubu Żelazna zabrałam ze sobą… album Beksińskiego i to zdjęcie „z martwą papugą” właśnie wystawiłam chłopakom do podpisania po ich występie.
Śmiechu było co niemiara, autografy się pojawiły, choć pod „właściwą” reprodukcją – plus oczywiście pytania, skąd znam historię wyboru okładki na tę płytę.
Wtedy wyjaśniłam – wtedy zespołowi, a teraz i Wam – że naturalnie od Tomka Beksińskiego…. i tak faktycznie było.
Teraz nie pamiętam już dokładnie, ale chyba podczas jednego ze spotkań z Tomkiem przed jakimś koncertem, na które w latach 90tych często jeździłam, rozmowa potoczyła się w kierunku nowej płyty Collage, koncertu – na który się wybieram itp.
I to Tomek namówił mnie na ten żarcik z albumem, ja troszkę się wzdragałam (w tamtych czasach nie miałam nawet dziesiątej części swojej dzisiejszej śmiałości) – ale Tomek przekonywał i zapewniał o poczuciu humoru swojego przyjaciela Wojtka Szadkowskiego i Mirka Gila.
I na szczęście się nie zawiodłam 🙂
Pamiętam też, że dałam Mirkowi gipsowy talizman, który wykonali moi znajomi związani z ruchem hippie z jednej – a z Rodzimą Wiarą z drugiej strony.


bilets.jpg

Oto nieco pożółkły już i częściowo zasłonięty szafą plakat z tej imprezy na mojej ścianie, niżej wycinek z gazety ze zdjęciami z koncertu, z lewej, zatknięty za plakat – bilet na ów koncert.


autigras.jpg

A tak wyglądają podpisy członków zespołu Collage pod reprodukcją obrazu Z.Beksińskiego.


Teraz, szukając w necie info do tej notki znalazłam na fb profil Collage i włączyłam sobie na YT swoje ukochane, oczywiście dzięki „natychnięciu” przez Tomka – „Living in the Moonlight” .

I odniosłam wrażenie – że czas się cofnął….